Wszystkie moduły
Materiały

E-learning

Lektor kończy zajęcia i chce, żeby grupa A1 miała kartę pracy do jutra, a jeden uczeń dodatkowe ćwiczenia, bo był nieobecny. E-learning jest tą półką po stronie ucznia.

Materiały 24
Odbiorcy 1
Nowe · 7 dni 2
MateriałOdbiorcyRozmiarWidzi
czasowniki-a1.pdf Materiały do A1 bez odbiorców1,2 MB Zespół
sluchanie-03.mp3 Materiały do A1 bez odbiorców6,4 MB Zespół
powtorka-b2.pdf Nadrabianie J. Kowalska2,1 MB Uczniowie
auto materiały dla ucznia · folder „Materiały do A1”
E-learning

Co ten moduł robi

40
rozszerzeń wpuszczanych do magazynu
200 MB
sufit jednego wgrywanego pliku
15 min
tyle żyje podpisany adres pobrania
10 GB
miejsca w planie Pro, wspólnie z DocHubem

Przypisuje się folder

Odbiorcą jest grupa albo pojedynczy uczeń, a plik dziedziczy odbiorców folderu. „Materiały do A1” ustawia się raz, a nie przy każdym z czterdziestu plików.

Wewnątrz zespołu bez ścian

Co wgra jedna osoba z modułem, widzą od razu wszystkie pozostałe: materiał przygotowuje metodyk, a prowadzi go kto inny i nie ma czego udostępniać.

Uczeń widzi jedną listę

Ten sam adres pokazuje uczniowi wyłącznie to, co mu przypisano: nazwa, folder z kreską w jego barwie, rozmiar, typ, data i przypięte „Pobierz”.

Znak „nowe” przez tydzień

Dostaje go plik wgrany w ostatnich siedmiu dniach, więc jest ten sam dla całej grupy i gaśnie sam. Śladu, kto co otworzył, ten moduł świadomie nie zbiera.

Wgrywanie po trzy naraz

Komplet plików wchodzi kolejką po trzy, także upuszczony wprost z pulpitu, a nakładka pokazuje pasek każdego z osobna. Miejsce dzieli się z DocHubem.

Kto co widzi

Moduł jest uprawnieniem, a to, które rekordy wolno ruszyć, rozstrzyga się przy zapisie, nie w menu.

RolaWidziZmienia
WłaścicielWszystkie foldery i pliki szkoły, razem z tym, komu są przypisane.Wszystko, także cudzy folder: nazwę, barwę, odbiorców i skasowanie.
MetodykTo samo, co właściciel: cały spis folderów szkoły.To samo. Materiały przygotowuje też dla grup, których sam nie uczy.
LektorWszystkie foldery szkoły: wewnątrz zespołu nie ma tu żadnych ścian.Wgrywa, przypisuje do każdej grupy, kasuje swoje. Cudzego nie przemianuje.
UczeńJedną listę: to, co przypisano jemu albo jego grupie, i nic ponad to.Nic. Pliki pobiera; wgrywa wyłącznie zespół.

Szczegóły, o które nikt nie pyta na pokazie

Rzeczy, które wychodzą dopiero w trzecim tygodniu pracy z modułem.

Czego ten moduł nie robi
  • śladu pobrania - kto plik otworzył, zostaje między nim a jego przeglądarką
  • przypisania pojedynczego pliku - odbiorców niesie folder, a plik je dziedziczy
  • oddawania prac przez ucznia - wgrywa wyłącznie zespół
  • wersji pliku, podglądu w oknie i drzewa folderów - jeden poziom, plik się pobiera

Bo to dwa różne zdania o dostępie. DocHub jest szafą zespołu: folder bywa prywatny, udostępnia się go imiennie, a uczeń nie ma tam wstępu żadną drogą. E-learning jest półką ucznia: wewnątrz zespołu nie ma na niej ścian, a jedyna ściana stoi na granicy szkoła-uczeń. Wspólne jest miejsce w chmurze, bo rachunek u dostawcy jest jeden; liczba plików zostaje osobna.

Ze znaku przy pliku, i tylko stamtąd: listu ani dzwonka ten moduł nie wysyła. Znak liczy się czasem wgrania, a nie tym, czy ktoś zajrzał, więc świeci tak samo dla całej grupy i gaśnie sam po tygodniu. Wariant „od twojej ostatniej wizyty” wymagałby śladu na osobę, a tego się tu świadomie nie zbiera.

Nie ma jak: przypisanie zapisze się poprawnie, ale bez konta nie ma czym się zalogować. Dlatego warstwa wyboru odbiorców stawia takiego ucznia na bursztynowo, w spisie i w plakietce, a zdanie pod zapisem mówi, ilu ich jest. Znak ostrzega, nie zabrania: konto zwykle dochodzi później, a przypisanie na nie zaczeka.

Zmienią się jego odbiorcy, i to w obie strony: materiał z folderu bez odbiorców wjedzie grupie na ekran, a przypisany grupie zniknie jej z ekranu. Z samej komórki „folder” tego nie widać, więc przeniesienie pyta oknem i mówi, kto dostęp zyska, a kto straci. Tak samo dla jednego wiersza, jak dla zaznaczonych.

W koszyku u dostawcy chmury, nie w bazie. Wgranie ma dwa kroki: API podpisuje adres, a przeglądarka wysyła bajty wprost tam, z pominięciem panelu; potem API pyta koszyk o prawdziwy rozmiar, bo zgłoszony przez przeglądarkę jest tylko obietnicą, i dlatego sufit sprawdza się dwa razy. Pobranie idzie podpisanym adresem ważnym kwadrans i zapisuje plik, zamiast otwierać go w przeglądarce.

Czterdzieści rozszerzeń z listy: dokumenty i arkusze, obrazy, dźwięk, film oraz archiwa. Programów nie. Sito stoi w API, a nie w polu pliku na ekranie, bo tamto jest podpowiedzią, którą da się ominąć. Największy pojedynczy plik ma dwieście megabajtów, a każdy wgrany zabiera miejsce wspólne z DocHubem - i odmowa mówi o miejscu szkoły, nie o module.

Zostają. Archiwum grupy nie zabiera jej folderów, bo kurs się kończy, a podręcznik zostaje uczniowi. Znikają dopiero razem z samym uczniem: zarchiwizowanemu domyka się wejście do szkoły, więc nie ma jak się zalogować. Archiwum pojedynczego pliku nie istnieje i nie będzie istnieć - skasowanie zabiera bajty, bo miejsce kosztuje co miesiąc.

Nie i nie. Śladu pobrania ten moduł nie zbiera, więc ekran nie udaje, że wie. „Jak poszło” to w ogóle inny moduł: Ćwiczenia, bo tam jest treść, którą uczeń rozwiązuje w przeglądarce, próby i wynik. Tutaj jest plik i to, kto może go pobrać. Ta granica jest wybrana, a nie tymczasowa.

Poznaj Cerium od środka.

14 dni na Twoich grupach i ratach. Bez karty i bez zobowiązań.