Przypisuje się folder
Odbiorcą jest grupa albo pojedynczy uczeń, a plik dziedziczy odbiorców folderu. „Materiały do A1” ustawia się raz, a nie przy każdym z czterdziestu plików.
Lektor kończy zajęcia i chce, żeby grupa A1 miała kartę pracy do jutra, a jeden uczeń dodatkowe ćwiczenia, bo był nieobecny. E-learning jest tą półką po stronie ucznia.
Odbiorcą jest grupa albo pojedynczy uczeń, a plik dziedziczy odbiorców folderu. „Materiały do A1” ustawia się raz, a nie przy każdym z czterdziestu plików.
Co wgra jedna osoba z modułem, widzą od razu wszystkie pozostałe: materiał przygotowuje metodyk, a prowadzi go kto inny i nie ma czego udostępniać.
Ten sam adres pokazuje uczniowi wyłącznie to, co mu przypisano: nazwa, folder z kreską w jego barwie, rozmiar, typ, data i przypięte „Pobierz”.
Dostaje go plik wgrany w ostatnich siedmiu dniach, więc jest ten sam dla całej grupy i gaśnie sam. Śladu, kto co otworzył, ten moduł świadomie nie zbiera.
Komplet plików wchodzi kolejką po trzy, także upuszczony wprost z pulpitu, a nakładka pokazuje pasek każdego z osobna. Miejsce dzieli się z DocHubem.
Moduł jest uprawnieniem, a to, które rekordy wolno ruszyć, rozstrzyga się przy zapisie, nie w menu.
| Rola | Widzi | Zmienia |
|---|---|---|
| Właściciel | Wszystkie foldery i pliki szkoły, razem z tym, komu są przypisane. | Wszystko, także cudzy folder: nazwę, barwę, odbiorców i skasowanie. |
| Metodyk | To samo, co właściciel: cały spis folderów szkoły. | To samo. Materiały przygotowuje też dla grup, których sam nie uczy. |
| Lektor | Wszystkie foldery szkoły: wewnątrz zespołu nie ma tu żadnych ścian. | Wgrywa, przypisuje do każdej grupy, kasuje swoje. Cudzego nie przemianuje. |
| Uczeń | Jedną listę: to, co przypisano jemu albo jego grupie, i nic ponad to. | Nic. Pliki pobiera; wgrywa wyłącznie zespół. |
Rzeczy, które wychodzą dopiero w trzecim tygodniu pracy z modułem.
Bo to dwa różne zdania o dostępie. DocHub jest szafą zespołu: folder bywa prywatny, udostępnia się go imiennie, a uczeń nie ma tam wstępu żadną drogą. E-learning jest półką ucznia: wewnątrz zespołu nie ma na niej ścian, a jedyna ściana stoi na granicy szkoła-uczeń. Wspólne jest miejsce w chmurze, bo rachunek u dostawcy jest jeden; liczba plików zostaje osobna.
Ze znaku przy pliku, i tylko stamtąd: listu ani dzwonka ten moduł nie wysyła. Znak liczy się czasem wgrania, a nie tym, czy ktoś zajrzał, więc świeci tak samo dla całej grupy i gaśnie sam po tygodniu. Wariant „od twojej ostatniej wizyty” wymagałby śladu na osobę, a tego się tu świadomie nie zbiera.
Nie ma jak: przypisanie zapisze się poprawnie, ale bez konta nie ma czym się zalogować. Dlatego warstwa wyboru odbiorców stawia takiego ucznia na bursztynowo, w spisie i w plakietce, a zdanie pod zapisem mówi, ilu ich jest. Znak ostrzega, nie zabrania: konto zwykle dochodzi później, a przypisanie na nie zaczeka.
Zmienią się jego odbiorcy, i to w obie strony: materiał z folderu bez odbiorców wjedzie grupie na ekran, a przypisany grupie zniknie jej z ekranu. Z samej komórki „folder” tego nie widać, więc przeniesienie pyta oknem i mówi, kto dostęp zyska, a kto straci. Tak samo dla jednego wiersza, jak dla zaznaczonych.
W koszyku u dostawcy chmury, nie w bazie. Wgranie ma dwa kroki: API podpisuje adres, a przeglądarka wysyła bajty wprost tam, z pominięciem panelu; potem API pyta koszyk o prawdziwy rozmiar, bo zgłoszony przez przeglądarkę jest tylko obietnicą, i dlatego sufit sprawdza się dwa razy. Pobranie idzie podpisanym adresem ważnym kwadrans i zapisuje plik, zamiast otwierać go w przeglądarce.
Czterdzieści rozszerzeń z listy: dokumenty i arkusze, obrazy, dźwięk, film oraz archiwa. Programów nie. Sito stoi w API, a nie w polu pliku na ekranie, bo tamto jest podpowiedzią, którą da się ominąć. Największy pojedynczy plik ma dwieście megabajtów, a każdy wgrany zabiera miejsce wspólne z DocHubem - i odmowa mówi o miejscu szkoły, nie o module.
Zostają. Archiwum grupy nie zabiera jej folderów, bo kurs się kończy, a podręcznik zostaje uczniowi. Znikają dopiero razem z samym uczniem: zarchiwizowanemu domyka się wejście do szkoły, więc nie ma jak się zalogować. Archiwum pojedynczego pliku nie istnieje i nie będzie istnieć - skasowanie zabiera bajty, bo miejsce kosztuje co miesiąc.
Nie i nie. Śladu pobrania ten moduł nie zbiera, więc ekran nie udaje, że wie. „Jak poszło” to w ogóle inny moduł: Ćwiczenia, bo tam jest treść, którą uczeń rozwiązuje w przeglądarce, próby i wynik. Tutaj jest plik i to, kto może go pobrać. Ta granica jest wybrana, a nie tymczasowa.
14 dni na Twoich grupach i ratach. Bez karty i bez zobowiązań.